Jak to jest, że niemal wszyscy
zapytani o to, co dla nich w życiu jest najważniejsze, odpowiedzą
– zdrowie – prawda? A gdy przychodzi co do czego, okazuje się że
niejednokrotnie lepiej dbamy o własny samochód niż o swój
organizm. Własny samochód myjemy, czyścimy, olej i filtry
wymieniamy, raz do roku robimy badanie techniczne samochodu (fakt
jest ono obowiązkowe) by wiedzieć co należy naprawić i w jaki
sposób zadbać o auto by dłużej i lepiej nam służyło.
A jak to wygląda z naszym ciałem?
Fakt, większość ludzi się myje (czasami zdarzają się jeszcze
takie niedomyte przypadki, choć ciężko w to uwierzyć), ale przy
tym często palimy, pijemy (i nie o wodę mi chodzi), trujemy różnego
rodzaju chemią. Własną ignorancją i złymi nawykami żywieniowymi,
często odziedziczonymi, w powolny sposób dobijamy nasz własny
organizm. A ruch na świeżym powietrzu jest prawie całkowitą
rzadkością głównie, dlatego że z tym świeżym powietrzem jest u
nas coraz ciężej. A jeżeli już idziemy to najczęściej z domu do
pracy i z powrotem.
