Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witamina C. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witamina C. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 października 2012

Witamin magiczna moc!

wiśnie Aceroli
Zdjęcie: Renato Frizo
Od dłuższego czasu miałem w planach zamieścić tu na blogu PRO – Zdrowotnym, serię artykułów o poszczególnych witaminach. Wiem doskonale, że w internecie o każdej z nich można znaleźć całą masę artykułów. I zdaję sobie sprawę z tego, że ci którzy chcą znaleźć odpowiednie informację, spokojnie znajdą je. A więc po co i tu, zamieszczać serię artykułów na ten temat?

Po pierwsze, z reguły w różnych miejscach można znaleźć artykuł o jednej czy dwóch witaminach, rzadko natomiast można znaleźć wyczerpującą informację na temat wszystkich poszczególnych witamin w jednym miejscu. Moja propozycja – niech tym miejscem będzie blog PRO – Zdrowotny. Po drugie i chyba znacznie ważniejsze, większość artykułów na ten temat są z reguły jednostronne, ponieważ powszechna wiedza na temat faktycznego ich wpływu na nasz organizm jest bardzo nie na rękę całej farmacji, która nastawiana jest na zarabianiu na powszechnych chorobach, zamiast powszechnym zdrowiu. Natomiast artykuły zamieszczane tutaj będą pod dodatkowej „weryfikacji”, zrobionej przez moją skromną osobę, co będzie swoistego rodzaju gwarantem ich wysokiego poziomu merytorycznego oraz „niepoprawności” względem tego co jest na rękę Big Pharmie.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Istny kij w mrowisko.


Kij w mrowisku
Ostatnio znalazłem artykuł poświęcony temu, że codzienne przyjmowanie witaminy C w ciąży (500mg) przez palące matki ma dobry wpływ na płuca ich nowonarodzonych dzieci. Zainteresował mnie ten artykuł na tyle że postanowiłem zamieścić na stronie bloga PRO - Zdrowotnego  na Facebooku jego zajawkę. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tym tematem wywołałem sporo kontrowersji. Mówiąc inaczej, poczułem się tak jakbym włożył przysłowiowy kij w mrowisko. Nie spodziewałem się, że ten artykuł może wywołać takie poruszenie. Co więcej w żadnej mierze nie miałem zamiaru przekonywać nikogo do słuszności brania bądź nie wspomnianej witaminy C, w większych dawkach niż ta którą zaleca współczesna medycyna. I dlatego tutaj wcale nie mam zamiaru pisać o witaminie C. Jednakże w trakcie całej wymiany zdań wyszła pewna bardzo ciekawa kwestia do której mam zamiar tutaj się odnieść.

Pojawiła się kwestia, czy z pomocą tego co spożywamy, jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby naszego organizmu. I nie chodziło o jakąś sobie tam pierwszą lepszą żywność ale o naszą polską dobrą żywność. O różnicach między żywnością ekologiczną a tak zwaną marketową już pisałem w artykule „Zdrowa żywność kontra jedzenie (z) Biedronki”. I nie ma co się sprzeczać, że współcześnie żywność ekologiczna ma sporą przewagę nad żywności ogólnie dostępną i promowaną przez wszelkiego rodzaju reklamy Jednakże nie oznacza to również, że sam fakt dbania o to co się je, wybierania czystszej, często własnoręcznie hodowanej żywności jest w stanie zaspokoić potrzeby naszego organizmu. Pytanie – dlaczego? I o tym właśnie pragnę dziś tutaj napisać.

niedziela, 30 października 2011

Rooibos - czerwony napar o wielu możliwościach

Z tego, co pamiętam, wspominałem wcześniej o tym, że oprócz interesowania się profilaktyką zdrowia, również prowadzę sklep ze zdrową żywnością. Wspomniałem o tym krótko w poście pt: Mocno zdziwiony, wciąż drapiący się w głowę!!! Wśród wielu różnych produktów, które można u mnie w sklepie znaleźć, oferuję również herbaty na wagę, w tym rooibosa pochodzącego z upraw organicznych.

Tak, więc gdy przeglądając różne strony internetowe, trafiłem na artykuł, w dodatku bardzo ciekawy i wyczerpująco traktujący temat rooibosa, postanowiłem dać możliwość przeczytania go również moim czytelnikom. A więc serdecznie zapraszam do lektury artykułu: Rooibos – Czerwonokrzew afrykański.


„Odkrywanie herbacianych smaków czas zacząć. W dzisiejszym odcinku chciałbym przedstawić Wam dość nietypowy napój herbaciany, który powoli zyskuje w Polsce coraz większe uznanie, nie tylko dzięki swoim walorom smakowych, lecz także właściwościom zdrowotnym. Bohaterem naszej opowieści będzie rooibos!

niedziela, 9 października 2011

Widzieć bodajby jak najlepiej i jak najdłużej.

Tym razem zajmę się tematem naszego wzroku. Bo przecież każdy z nas chce zachować go w jak najlepszym stanie i jak najdłużej. Tym czasem okazuje się, że niemal połowa Polaków boi się jego utraty. Jak zwykle w takich sytuacjach nasuwa mi się pytanie a co robimy by mieć ten wzrok jak najlepszy? Nasze życie tak galopuje, że często nie mamy czasu czy wręcz nie chce się nam interesować stanem naszych oczu.


  Często okazuje się, że nawet nie wiemy o istnieniu chorób, które mogą spowodować utratę wzroku. Więc jeśli ich nie znamy to jakim cudem możemy im przeciwdziałać? Dlatego postanowiłem napisać kilka słów na temat dwóch chorób, które najczęściej przyczyniają się do pogorszenia a często też utraty wzroku.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...