Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Czy masz jeszcze jakieś złudzenia?


Dziś ponownie wspomnę o nadrzędnym zadaniu wielkich koncernów farmaceutycznych. Robię tak z kilku powodów. Pierwszy, który mnie osobiście najbardziej zaskakuję – artykuły o negatywnym wydźwięku są znacznie częściej czytane i komentowane. Obiecuję, że jeśli zaobserwuję zmianę w poczytności pozytywnych artykułów, postaram się pisać ich znacznie więcej. Po drugie uważam, że uświadamiania obecnej sytuacji nigdy za wiele. Tylko mając pełną świadomość tego jak funkcjonuje współczesny rynek farmaceutyczny oraz celów jaki mu przyświecają, mamy szansę zdać sobie sprawę z konieczności samodzielnego zadbania o swoje zdrowie. Po trzecie i ostanie, po raz kolejny znalazłem bardzo ciekawy materiał w internecie, a dokładnie na stronie monitorpolski.wordpress.com, który uznałem że koniecznie powinien trafić do Ciebie – drogi czytelniku.

wtorek, 15 maja 2012

Przegląd techniczny organizmu


Jak to jest, że niemal wszyscy zapytani o to, co dla nich w życiu jest najważniejsze, odpowiedzą – zdrowie – prawda? A gdy przychodzi co do czego, okazuje się że niejednokrotnie lepiej dbamy o własny samochód niż o swój organizm. Własny samochód myjemy, czyścimy, olej i filtry wymieniamy, raz do roku robimy badanie techniczne samochodu (fakt jest ono obowiązkowe) by wiedzieć co należy naprawić i w jaki sposób zadbać o auto by dłużej i lepiej nam służyło.

A jak to wygląda z naszym ciałem? Fakt, większość ludzi się myje (czasami zdarzają się jeszcze takie niedomyte przypadki, choć ciężko w to uwierzyć), ale przy tym często palimy, pijemy (i nie o wodę mi chodzi), trujemy różnego rodzaju chemią. Własną ignorancją i złymi nawykami żywieniowymi, często odziedziczonymi, w powolny sposób dobijamy nasz własny organizm. A ruch na świeżym powietrzu jest prawie całkowitą rzadkością głównie, dlatego że z tym świeżym powietrzem jest u nas coraz ciężej. A jeżeli już idziemy to najczęściej z domu do pracy i z powrotem.

niedziela, 16 października 2011

Suplementacja – drogi zbytek czy rzecz współcześnie konieczna?

Z mojej strony dzisiaj nie usłyszycie zbyt wiele. Głównie, dlatego, że mam Wam do zaprezentowanie arcyciekawy artykuł, osoby, którą nie dawno miałem przyjemność gościć na moim blogu. Mam na myśli Pana Krzysztofa Abramka. Pan Krzysztof z tego, co można o nim przeczytać na portalu goldenline.pl od 1999 roku aktywnie zajmuję się kwestiami związanymi ze zdrowiem. Od tego też czasu, sam mówi, przeczytał jak ponad 100 książek z dziedziny zdrowia, profilaktyki, samoleczenia, dietetyki, fizjoterapii, suplementacji i pokrewnych oraz wiele czasopism o analogicznej tematyce. Jest też autorem książek wydanych przez wydawnictwo Złote Myśli, min "Witaminy Minerały i Suplementy", oraz "Zdrowy sukces. Przez żołądek do sukcesu".

wtorek, 9 sierpnia 2011

Bitwa ostateczna, czyli GMO albo MY

Robię wyjątek od dotychczasowej reguły zamieszczania postów w każdy kolejny weekend. Piszę tego posta by zasygnalizować wszystkim czytelnikom, których mam przyjemność tutaj gościć, sprawę ważną, istotną i wymagającą natychmiastowego działania, do którego wszystkich wzywam.

 

Tak się składa, że od kilku tygodni trwają pracę na ustawą, która ma oficjalnie dopuścić żywność GMO do Polski. Równocześnie trwa batalia o zawetowanie tej ustawy. O tym, czym jest Genetycznie Modyfikowana Żywność akurat w tym poście nie będę się rozpisywał, ponieważ mam w planach zajęcie się tym tematem trochę dokładniej, niż pozwala mi w tym momencie czas. Dla tych, którzy są słabo obeznani z tą tematyką proponuję zapoznanie się z poniższym filmem i wieloma innymi, dostępnymi na YouTube.

Nadmienię tylko, że obecna ustawa o GMO jest wprowadzana pod płaszczykiem dopuszczenia modyfikowanych nasion na polski rynek. A tym czasem to, o czym się słabo mówi to fakt, iż takie nasiona i żywność są dostępne w naszym kraju od około 10 lat. Z reguły jest tak, że jak nie wiadomo, o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. I dużym prawdopodobieństwem jest tak i tym razem. Moim skromnym zdaniem cała ta ustawa ma zupełnie inny cel. Jest nim wielomiliardowy rynek, jakim jest Polska i możliwość ściągania w świetle prawa haraczu za użytkowane odmian genetycznie zmodyfikowanych nasion. A więc co każdy z nas może jeszcze zrobić. Jest kilka możliwości.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...