Dziś ponownie wspomnę o nadrzędnym zadaniu wielkich koncernów
farmaceutycznych. Robię tak z kilku powodów. Pierwszy, który mnie
osobiście najbardziej zaskakuję – artykuły o negatywnym
wydźwięku są znacznie częściej czytane i komentowane. Obiecuję,
że jeśli zaobserwuję zmianę w poczytności pozytywnych artykułów,
postaram się pisać ich znacznie więcej. Po drugie uważam, że
uświadamiania obecnej sytuacji nigdy za wiele. Tylko mając pełną
świadomość tego jak funkcjonuje współczesny rynek farmaceutyczny
oraz celów jaki mu przyświecają, mamy szansę zdać sobie sprawę
z konieczności samodzielnego zadbania o swoje zdrowie. Po trzecie i
ostanie, po raz kolejny znalazłem bardzo ciekawy materiał w
internecie, a dokładnie na stronie monitorpolski.wordpress.com,
który uznałem że koniecznie powinien trafić do Ciebie – drogi
czytelniku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Czy masz jeszcze jakieś złudzenia?
Autor:
Genius
o
23:38
Czy masz jeszcze jakieś złudzenia?
2012-06-11T23:38:00+02:00
Genius
astromaria.wordperss.com|Big Pharma|BigPharma|Celebrex|Gwen Olsen|Scott Reuben|Vioxx|zdrowie|
Comments
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
astromaria.wordperss.com,
Big Pharma,
BigPharma,
Celebrex,
Gwen Olsen,
Scott Reuben,
Vioxx,
zdrowie
wtorek, 15 maja 2012
Przegląd techniczny organizmu
Jak to jest, że niemal wszyscy
zapytani o to, co dla nich w życiu jest najważniejsze, odpowiedzą
– zdrowie – prawda? A gdy przychodzi co do czego, okazuje się że
niejednokrotnie lepiej dbamy o własny samochód niż o swój
organizm. Własny samochód myjemy, czyścimy, olej i filtry
wymieniamy, raz do roku robimy badanie techniczne samochodu (fakt
jest ono obowiązkowe) by wiedzieć co należy naprawić i w jaki
sposób zadbać o auto by dłużej i lepiej nam służyło.
A jak to wygląda z naszym ciałem?
Fakt, większość ludzi się myje (czasami zdarzają się jeszcze
takie niedomyte przypadki, choć ciężko w to uwierzyć), ale przy
tym często palimy, pijemy (i nie o wodę mi chodzi), trujemy różnego
rodzaju chemią. Własną ignorancją i złymi nawykami żywieniowymi,
często odziedziczonymi, w powolny sposób dobijamy nasz własny
organizm. A ruch na świeżym powietrzu jest prawie całkowitą
rzadkością głównie, dlatego że z tym świeżym powietrzem jest u
nas coraz ciężej. A jeżeli już idziemy to najczęściej z domu do
pracy i z powrotem.
Autor:
Genius
o
12:52
Przegląd techniczny organizmu
2012-05-15T12:52:00+02:00
Genius
analiza pierwioastkowa włosa|APW|profilaktyka|zdrowie|
Comments
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
analiza pierwioastkowa włosa,
APW,
profilaktyka,
zdrowie
niedziela, 16 października 2011
Suplementacja – drogi zbytek czy rzecz współcześnie konieczna?
Z mojej strony dzisiaj nie usłyszycie zbyt wiele. Głównie, dlatego, że mam Wam do zaprezentowanie arcyciekawy artykuł, osoby, którą nie dawno miałem przyjemność gościć na moim blogu. Mam na myśli Pana Krzysztofa Abramka. Pan Krzysztof z tego, co można o nim przeczytać na portalu goldenline.pl od 1999 roku aktywnie zajmuję się kwestiami związanymi ze zdrowiem. Od tego też czasu, sam mówi, przeczytał jak ponad 100 książek z dziedziny zdrowia, profilaktyki, samoleczenia, dietetyki, fizjoterapii, suplementacji i pokrewnych oraz wiele czasopism o analogicznej tematyce. Jest też autorem książek wydanych przez wydawnictwo Złote Myśli, min "Witaminy Minerały i Suplementy", oraz "Zdrowy sukces. Przez żołądek do sukcesu".
Autor:
Genius
o
22:00
Suplementacja – drogi zbytek czy rzecz współcześnie konieczna?
2011-10-16T22:00:00+02:00
Genius
dieta|dietetyka|goldenline.pl|Krzysztof Abramek|Suplementacja|suplementy|zdrowie|Złote Myśli|
Comments
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
dieta,
dietetyka,
goldenline.pl,
Krzysztof Abramek,
Suplementacja,
suplementy,
zdrowie,
Złote Myśli
wtorek, 9 sierpnia 2011
Bitwa ostateczna, czyli GMO albo MY
Robię wyjątek od dotychczasowej reguły zamieszczania postów w każdy kolejny weekend. Piszę tego posta by zasygnalizować wszystkim czytelnikom, których mam przyjemność tutaj gościć, sprawę ważną, istotną i wymagającą natychmiastowego działania, do którego wszystkich wzywam.
Tak się składa, że od kilku tygodni trwają pracę na ustawą, która ma oficjalnie dopuścić żywność GMO do Polski. Równocześnie trwa batalia o zawetowanie tej ustawy. O tym, czym jest Genetycznie Modyfikowana Żywność akurat w tym poście nie będę się rozpisywał, ponieważ mam w planach zajęcie się tym tematem trochę dokładniej, niż pozwala mi w tym momencie czas. Dla tych, którzy są słabo obeznani z tą tematyką proponuję zapoznanie się z poniższym filmem i wieloma innymi, dostępnymi na YouTube.
Nadmienię tylko, że obecna ustawa o GMO jest wprowadzana pod płaszczykiem dopuszczenia modyfikowanych nasion na polski rynek. A tym czasem to, o czym się słabo mówi to fakt, iż takie nasiona i żywność są dostępne w naszym kraju od około 10 lat. Z reguły jest tak, że jak nie wiadomo, o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. I dużym prawdopodobieństwem jest tak i tym razem. Moim skromnym zdaniem cała ta ustawa ma zupełnie inny cel. Jest nim wielomiliardowy rynek, jakim jest Polska i możliwość ściągania w świetle prawa haraczu za użytkowane odmian genetycznie zmodyfikowanych nasion. A więc co każdy z nas może jeszcze zrobić. Jest kilka możliwości.
Autor:
Genius
o
23:40
Bitwa ostateczna, czyli GMO albo MY
2011-08-09T23:40:00+02:00
Genius
GMO|ustawa|zdrowie|
Comments
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Subskrybuj:
Posty (Atom)

