Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nutrilite. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nutrilite. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2012

Idzie RAK, nieborak, jak ugryzie...


rak nieborak
Zdjęcie: gregpage1465
Czy tak się z Tobą bawili rodzice w dzieciństwie? Ze mną też. Powiem więcej tak mi to zapadło w pamięć, że pomimo usilnych prób usunięcia tej zabawy słownej ze swojego repertuaru, czasami zdarza się, że nawet ja ze swoimi chłopcami bawię się tą zabawą słowną. Tymczasem ostatnimi czasy ta zabawa słowna: Idzie RAK, nieborak, jak ugryzie, będzie znak, moim skromnym zdaniem zaczyna nabierać zupełnie innego znaczenia.

On już nie gryzie, by zostawić znak – on nas pożera. A o erze panowania raka, nie tyle można powiedzieć, że nadchodzi, ona w sumie to już faktycznie nadeszła. Gdzie się nie obrócić zewsząd płyną informacje, że ten chory na raka a ta walczy z rakiem, natomiast tamten to już umarł na raka. Plaga raka nie nadchodzi, ona już panuje. Pisałem już parę razy i cytowałem innych autorów w tej tematyce, tutaj na blogu PRO – Zdrowotnym.

czwartek, 8 listopada 2012

O dobrych bakteriach, wątrobie, kacu i innych sprawach

Zdjęcie: abdosimo1
Przyznam się Tobie szczerze, że z powodu tego całego wyjazdu troszkę się rozleniwiłem w pisaniu postów na tego bloga. Przepraszam. Obiecuję, że się poprawię, ale jeszcze nie dziś. Natomiast dzisiaj nawet tytuł, który nadałem temu wpisowi nie należy do mnie - pożyczyłem go od autora dzisiejszego artykułu. Ale zanim zaczniesz przypadkiem na mnie złorzeczyć, poczekaj chwilę, a to dlatego, że dzisiejszy artykuł jest naprawdę ważny i cenny dla wszystkich tych, którzy cenią sobie bardziej dobre zdrowie i jego profilaktykę od leczenia i brania syntetycznych medykamentów.


Wiele lat temu, gdy zaczynałem interesować się tematyką profilaktyki zdrowia, nie zdawałem sobie sprawy jak istotny dla naszego zdrowia jest stan naszych jelit. Jednakże gdy po raz pierwszy o tym wspomniałem innym osobą pamiętam ten delikatny uśmieszek niedowierzania. Pamiętam również szydercze reakcje ludzi związanych z medycyną i farmacją, z którymi od czasu do czasu zdarzało mi się na ten temat rozmawiać. Pamiętam też, jak po ładnych paru latach odkąd to pierwszy raz usłyszałem od swoich nauczycieli o roli jaką odgrywają jelita w naszym zdrowiu, zobaczyłem reklamę o której pisałem już tu na blogu w poście pt.: Jedyna taka reklama.

środa, 24 października 2012

Witamin magiczna moc! cz. 4


Orzechy - źródło witaminy E
Zdjęcie: IainBuchanan
Dziś czas na kolejną witaminę, tym razem znalazłem bardzo dobry artykuł o jednej z najważniejszych witamin współcześnie odkrytych, często zwanej witaminą wiecznej młodości. O którą chodzi? Oczywiście o związek, który nazywa się alfa-tokoferol, czyli popularną witaminę E.


Dlaczego jest uważana za witaminę wiecznej młodości? Głównie ze względu na udowodnione wieloma badaniami, swoje antyoksydacyjne właściwości. Przez wielu naukowców ten związek uznawany jest jeden z najlepszych przeciwutleniaczy jakie stworzyła matka natura. Jej zbawienny wpływ na nasz układ odpornościowy, w zwalczaniu zaćmy, ochronie naszego mózgu przed zmianami degeneracyjnymi, przynoszeniu ulgi w stanach zwyrodnieniowych stawów, również hamuje wzrost komórek nowotworowych.


Bez zbędnych przeciągających się wstępów zapraszam teraz do przeczytania bardzo ciekawego artykułu Marzeny Kopty pt.: „Witamina E- ta od spraw bardzo osobistych.”

środa, 10 października 2012

Witamin magiczna moc! cz. 2

Kasza Gryczana
Zdjęcie: Bienenwabe
Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego tygodnia, kontynuuję serię na temat witamin, które powinny być podstawowym składnikiem naszej codziennej diety. Tym razem publikuję obszerne opracowanie na temat mojej ulubionej witaminy, a dokładniej mówiąc grupy witamin. I teraz już wszystko jest jasne – prawda? Oczywiście chodzi o witaminy z grupy B.

Ponownie wesprę się pracą Janusza Dąbrowskiego, autora kilku książek oraz artykułów, które można znaleźć w internecie, także wykładowcy i autorem prezentacji multimedialnych dotyczących zagadnień profilaktyki zdrowotnej. Tym razem publikuję obszerny artykuł pod tytułem: Kompleks witamin z grupy B. serdecznie zapraszam do jego przeczytania i dogłębnego przeanalizowania.

środa, 3 października 2012

Witamin magiczna moc!

wiśnie Aceroli
Zdjęcie: Renato Frizo
Od dłuższego czasu miałem w planach zamieścić tu na blogu PRO – Zdrowotnym, serię artykułów o poszczególnych witaminach. Wiem doskonale, że w internecie o każdej z nich można znaleźć całą masę artykułów. I zdaję sobie sprawę z tego, że ci którzy chcą znaleźć odpowiednie informację, spokojnie znajdą je. A więc po co i tu, zamieszczać serię artykułów na ten temat?

Po pierwsze, z reguły w różnych miejscach można znaleźć artykuł o jednej czy dwóch witaminach, rzadko natomiast można znaleźć wyczerpującą informację na temat wszystkich poszczególnych witamin w jednym miejscu. Moja propozycja – niech tym miejscem będzie blog PRO – Zdrowotny. Po drugie i chyba znacznie ważniejsze, większość artykułów na ten temat są z reguły jednostronne, ponieważ powszechna wiedza na temat faktycznego ich wpływu na nasz organizm jest bardzo nie na rękę całej farmacji, która nastawiana jest na zarabianiu na powszechnych chorobach, zamiast powszechnym zdrowiu. Natomiast artykuły zamieszczane tutaj będą pod dodatkowej „weryfikacji”, zrobionej przez moją skromną osobę, co będzie swoistego rodzaju gwarantem ich wysokiego poziomu merytorycznego oraz „niepoprawności” względem tego co jest na rękę Big Pharmie.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Ostatnie promyki słońca, czas łapać

Korzystaj ze słońca póki czas. Zdjęcie: marcelo
Lato jeszcze trwa, słońce na dobre u nas zagościło i przypieka momentami dość solidnie. I choć do kalendarzowej jesieni jeszcze dość daleko, powoli jednak czuć, że piękne słoneczne dni tego lata odchodzą do przeszłości. Póki co wszyscy jeszcze wystawiają uśmiechnięte twarze do słońca, odsłaniają ciało na ile się da i wszystko było by dobrze gdyby nie tak wmówiona nam mania ciągłego smarowania się kremami z filtrem UV. Ponieważ jest to najlepszy okres by zapewnić swojemu organizmowi jedną z ważniejszych substancji jaką jest witamina D.


Dlaczego określiłem ją jako jedną z najważniejszych substancji w naszym ciele? Głównie dlatego, że jej działanie nie ogranicza się do powszechnie uznawanego środka wzmacniającego kości. Jej działanie jest znacznie szersze i ma wpływ między innymi na: prawidłowe działania systemu immunologicznego naszego organizmu, chroni nas przed chorobami autoimmunologicznymi (np. artretyzm, toczeń, stwardnienie rozsiane) oraz chorobami degeneratywnymi (np. próchnica, osteoporoza). Witamina D ma również bardzo korzystny wpływ na układy nerwowy i mięśniowy. Ma wpływ na wzrost masy mięśniowej i siły mięśni. Odpowiedni jej poziom zmniejsza zapadalność na takie choroby jak: rak piersi, jelita i prostaty oraz stwardnienie rozsiane. Natomiast niedobór witaminy D prowadzi do bólów mięśniowych a nawet zaniku mięśni.

wtorek, 5 czerwca 2012

Szalejące hormony

Cóż miła czytelniczko, ciężko będzie ci zaprzeczyć, że jesteś istotą w której cały czas toczy się "hormonalna wojna". Wachania nastrojów, bolesne miesiączki, przereklamowany przez większość facetów PMS, czy menopauza w bardzo młodym wieku to głównie twoje potencjalne problemy. Bądźmy szczerzy, hormony w tobie buzują. Choć moja żona o mnie mówi, że też czasami zachowuję się jak "kobieta przed okresem" to jednak wszelkie przypadłości na tle hormonalnym z reguły są żeńską domeną. Co w takim razie począć z całym tym hormonalnym kramem?

niedziela, 12 lutego 2012

Palący problem.


Jestem w trakcie tworzenia e-booka na temat zdrowia. Szukając do niego informacji trafiłem na artykuł poświęcony problemowi zgagi. Przeczytałem zarówno ten tekst, jak również większość komentarzy pod nim zamieszczonych. Czytając komentarze takiego typu jak te pod artykułem, przychodzą mi do głowy następujące pytania - kiedy w końcu ludzie zdadzą sobie sprawę, że nasz organizm stanowi jednolitą całość a nie zbiór kawałków mięsa zwanych narządami? Dalej - kiedy ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że tak długo jak będziemy zganiali odpowiedzialność za nasze zdrowie na lekarzy, zamiast wziąć ją we własne ręce to niewiele się poprawi stan ich zdrowia. I w końcu, kiedy ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że chemiczne farmaceutyki (w samym swoim założeniu) zostały stworzone po to by nas LECZYĆ a nie wyleczyć.

Źródło zdjęcia: http://www.megapedia.pl/zgaga.html
Wracając do faktycznego problemu jakim jest zgaga, trzeba zauważyć, że w ostatnich czasach jest ona faktycznie "palącym" problemem. I na pewno każdy przypadek wymaga dogłębnego przeanalizowania, i nie da się jak za dotknięciem różdżki jedną radą pomóc od razu wszystkim. Jednakże kilka podstawowych, prawidłowych zasad żywieniowych z reguły u większości osób likwiduje ten problem albo przynajmniej znacząco go zmniejsza.

niedziela, 2 października 2011

Lek z kuchni niemal na wszystko.

Znacie go? Znacie. A więc przeczytajcie jeszcze raz. Przeczytajcie i wykorzystajcie, bo naprawdę warto. Czosnek, bo o nim, jak zapewne już wiecie mowa, to roślina magiczna. Magiczna, bo przypisywano mu dawniej cudowne właściwości.”

źródło zdjęcia: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/Warzywa_czosnek002.jpg/220px-Warzywa_czosnek002.jpg

W taki właśnie sympatyczny sposób zaczyna się bardzo ciekawy artykuł Pani Miry Alowskiej, zatytułowany „Cudowna roślina”, który można znaleźć na portalu Artelis.pl. Link do źródła artykułu zamieszczam na końcu tego wpisu. W dzisiejszych czasach, w których antybiotyki niemal całkowicie królują i są stosowane nagminnie, wręcz bez opamiętania – coraz trudniej jest sobie poradzić z bakteriami i wirusami, które nas atakują.

sobota, 10 września 2011

Jedyna taka reklama.

Dawno, dawno temu … szkoda, że to nie bajka. Kiedyś, gdy dość często zdarzało mi się oglądać telewizję, nieodzowną tego częścią było również oglądanie reklam. Zapewne jak każdy z nas „uwielbiałem” je „bardzo”, ponieważ dzięki temu mogłem swobodnie pójść zrobić sobie coś do picia czy ewentualnie skorzystać z toalety. I to była i jest jedyna zaleta ciągle powtarzających się reklam. Jednakże jest taka jedna reklama, która wprawiła mnie w miłe zaskoczenie. A to, dlatego że przynajmniej w znacznej części mówiła prawdę. Tak, tak – jest taka reklama. Mówi ona o tym, że 70% naszej odporności bierze się z naszego brzucha. Jak pierwszy raz obejrzałem tą reklamę to byłem naprawdę pod wrażeniem, przynajmniej częściowym. Bo i prawda w niej zawarta była częściowa. O co mi właściwie chodzi. A wiec, faktycznie 70 % a moim zdaniem nawet więcej naszej odporności pochodzi z naszego brzucha. A to, dlatego że w naszych jelitach powinno się znajdować od 2 do około 5 kilogramów pożytecznych szczepów bakterii. To właśnie te bakterie w głównym stopniu zapewniają nam odporność.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...