Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczepienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczepienia. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2012

Pierwszy wywiad na tym blogu.


Justyna Socha
Justyna Socha

Dziś ma nie lada gratkę dla wszystkich czytelników i zarazem zaszczyt, ponieważ udało mi się porozmawiać z osobą, która w ostatnim czasie z racji tego co robi stała się osobą rozpoznawalną wśród ludzi interesujących się tematyką zdrowia a w szczególności szczepień.

Udało mi się porozmawiać z Justyną Sochą, wolontariuszką i współzałożycielką Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach Stop NOP. Sądzę że zbytnio Justyny przedstawiać nie trzeba, od siebie jedynie dopowiem, że Justyna też jest autorką bardzo ciekawych artykułów, które zamieściłem również tu na Blogu PRO – Zdrowotnym. Natomiast prywatnie Justyna jest też matką trójki dzieci w wieku od 3 do 12 lat. Więcej chyba rozpisywać się nie ma potrzeby się rozpisywać, przejdźmy więc do wywiadu. 

wtorek, 14 sierpnia 2012

Nagonka medialna, czyli zastrzyki kalectwa i strachu

Zdjęcie:  alkoga
Ponownie wracam do tematu szczepień. Do niedawna media dosłownie milczały w kwestii niedawno podpisanej nowelizacji o zwalczaniu chorób zakaźnych. Dopiero teraz, gdy nowelizacja została podpisana, w mediach ze sporym hałas, pojawiają się wzmianki o tym jaka to ta ustawa dobra lub zła. Już nawet nie pytam się, gdzie byli dziennikarze, wtedy gdy można jeszcze było wpłynąć wprowadzone zmiany, gdy ważyły się losy tej nowelizacji. Kolejny raz zajmuję się tym tematem ponieważ, trafiła w moje ręce bardzo ciekawa wypowiedź. A z racji długości tego materiału, sam ograniczę swoją wypowiedź do całkowitego minimum i po prostu od razu zaproszę do zapoznania się z repliką publiczną Prof. dr hab. Marii Doroty Majewskiej do artykułu “Zastrzyk strachu” Marcina Rotkiewicza (Polityka, nr 31/2869).

Zastrzyki kalectwa, racjonalny strach.

Od kilku lat naukowo zajmuję się problemem bezpieczeństwa szczepień. Ponieważ w artykule M. Rotkiewicza przedstawiono wiele tendencyjnych, fałszywych informacji i tez dotyczących zarówno szczepień jak i mojej pracy, jestem zmuszona krytycznie odnieść się do poruszonych przez niego kwestii.

środa, 1 sierpnia 2012

Jak owce na rzeź! cz. 2

No i stało się. Prezydent pomimo akcji protestacyjnych, apeli ze strony różnych stowarzyszeń i organizacji, podpisał nowelizację ustawy o zapobieganiu chorobom zakaźnym. Wprowadził tym samym w naszym kraju potencjalny terror sanepidu, który od teraz może względem osób przebywających na terenie Polski, niemal wszystko. Jeśli otwierasz szeroko oczy ze zdziwienia i nie wiesz o czym teraz mówię, to proponuję zerknij wpierw na jeden z poprzednich artykułów pt: Drogi Idioto.


W całej tej sprawie jest kilka tematów bardzo mocno zastanawiających. Przede wszystkim zdziwiła mnie jednomyślność posłów i senatorów podczas głosowania w tej sprawie. O ile jeszcze w jakimś minimalnym stopniu mogę zrozumieć wybór posłów w trakcie pierwszego głosowania o tyle całkowicie niezrozumiały jest wybór zarówno senatorów jak i posłów w trakcie drugiego głosowania, kiedy to pojawiły się pierwsze sygnały społecznego nie zadowolenia z proponowanych zmian.

wtorek, 24 lipca 2012

„Drogi Idioto”, czyli temat nowelizacji ustawy, ciąg dalszy.


Poruszony w zeszłym tygodniu temat nowelizacji ustawy o zapobieganiu chorobom zakaźnym, nadal jest aktualny. Tym razem, ponownie cała nadzieja spoczywa w rękach prezydenta, który ma czas na zawetowanie tej nowelizacji do 3 sierpnia. Jak się okazuje, cała ustawa została wręcz przepchnięta przez sejm i senat a znaczna większość posłów i senatorów nawet nie wie za czym głosowali. Bo i po co? W końcu są tam z zupełnie innego powodu niż mogło by się zdawać nam obywatelom i wyborcom. A przynajmniej ja mam takie odczucie jak słyszę takie wypowiedzi jak ta sławetna Bolesława Piechy.

Ale dziś nie o tej wypowiedzi przeczytasz. Dziś, za pośrednią zgodą autora dr Jerzego Jaśkowskiego, chciałbym abyś zapoznał się z uwagami do sejmowego wystąpienia z-cy Głównego Inspektora Sanitarnego pana Marka Posobkiewicza. Dlaczego ten temat postanowiłem dziś nagłośnić? Głównie z tego powodu, że w przypadku wypowiedzi zastępcy GIS, bardzo jaskrawo widać jak łatwo można manipulować słowem i sensem z nich płynącym, co bardzo dobrze obrazuje komentarz dr Jaśkowskiego. Czytając całe wystąpienie z-cy GIS (link do niego znajdziesz na końcu artykułu) mam nie przeparte wrażenie, że spora część urzędników żyje w świecie totalnie oderwanym od rzeczywistości, a w dodatku z pobudek czysto ekonomicznych, gotowi są zrobić niemal wszystko.

wtorek, 17 lipca 2012

Drogi Idioto!


Pierwotnie miałem zamiar zamieścić dziś kolejną część artykułu Justyny Sochy pt: „Odporność zbiorowiskowa cz. I – Iluzja poparcia społecznego”, jednakże ze względu na bardzo ważne wydarzenia, które ma miejsce obecnie postanowiłem napisać tych kilka poniższych słów. Jakie wydarzenie mam na myśli? Oczywiście chodzi mi cichcem wprowadzaną nowelizację ustawy o zapobieganiu chorobom zakaźnym. Zwracam się do Ciebie, drogi idioto, oczywiście parafrazując słowa wypowiedziane przez przewodniczącego komisji zdrowia Bolesława Piechy.

Zatytułowałem ten artykuł tak, by unaocznić Tobie, czytelniku za kogo mają nas osoby, którym pośrednio przyznaliśmy mandat zaufania w wyborach. Najwyraźniej moje, czy Twoje zdanie dla takich ludzi jak Bolesław Piecha jest zupełnie bez znaczenia. Dla nich najistotniejsze jest to, by dostały na kolejne cztery lata ciepłą posadkę, finansowaną z naszych, wciąż wzrastających podatków i nic więcej. Jeśli nie wiesz o czym teraz piszę to zobacz sobie poniższy film, który stanowi dowód na to jakie mają podejście ludzie stanowiący w Polsce prawo do społeczeństwa, które okazuje niezadowolenie ze sposobu sprawowania tej władzy.


wtorek, 3 lipca 2012

Jak owce na rzeź!


W poprzednim tygodniu zamieściłem artykuł Justyny Sochy o błędnym łączeniu epidemiologii i matematyki. Dziś, zgodnie z obietnicą zamieszczę kolejny artykuł tej autorki. Jak już wielokrotnie wspominałem temat szczepień, z wiadomych powodów jest mi bliski. Te dwa małe powody ciągle biegają po domu i za wszelką cenę próbują go roznieść na elementy pierwsze. Są wyjątkowo utalentowane te dwa małe powody, począwszy od pozowania na klauna i rozbawiania wszystkich wkoło, skończywszy na czyszczeniu wszystkiego z pomocą ogrodowej ziemi. Ale to co dla mnie jest najważniejsze, to fakt o którym parokrotnie już wspominałem, że obaj rosną i są w pełni zdrowi a co ważniejsze ich układ odpornościowy rozwija się w sposób naturalny, w swoim własnym tempie.
Moje dwie pociechy Patryk i  Marcin - w akcji.

Efekt tego jest taki, że w odróżnieniu od większości znanych mi dzieci w tym wieku są nad podziw odporni a jeśli z rzadka, kiedy już trafi się jakaś infekcja, trwa ona około 1 – 2 dni i niemal samoistnie znika, bez stosowania jakichkolwiek konwencjonalnych leków (przede wszystkim bez antybiotyków). Temat szczepień jest o tyle aktualny, że właśnie w tych dniach ma miejsce próba przepchnięcia przez parlament kolejnej ustawy, która jeśli wejdzie w życie da znacznie większe uprawnienia sanepidowi niż dotychczas posiadał. W efekcie jej wprowadzenia, przy następnej nagonce ze strony kartelu farmaceutycznego pod tytułem grypy świńskiej, ptasiej, krowiej czy kociej (diabli wiedzą jaką kolejną wymyślą), kraj nasz będzie niemal zmuszony zakupić stworzone w tym celu preparaty i w imię wyższego (kogo? - nie wiem, bo na pewno nie naszego) dobra, podać je wszystkim obywatelom. Po więcej szczegółów odsyłam tutaj i tutaj.

niedziela, 24 czerwca 2012

Szczepienia - statystyczny totolotek?


W ostatnim wpisie dotyczącym dzisiejszego tematu obiecywałem, że będę do niego jeszcze wracał w miarę pojawiania się kolejnych ciekawych informacji. Gdy sprawdziłem, okazało się, że od ładnych kilku miesięcy nie dotykałem tematu szczepień. Dlatego dzisiaj wracam do tego tematu, tym bardziej, że ostatnio trafiłem już kilkukrotnie na bardzo ciekawe artykuły Pani Justyny Sochy na portalu Nowa Debata. I właśnie w kolejnych wpisach zaprezentuję, bardzo ciekawe artykuły dotykające tematu powszechnych szczepień w których autorka prezentuje swoje przemyślenia na ich temat. Dziś zaprezentuję jeden z jej artykułów.

Może jednak na początek, wspomnę kilka słów o samej autorce poniższego artykułu. Jak sama o sobie mówi Justyna Socha: doświadczyła jak działa w Polsce system przymusu szczepień, wygrała w sądzie z sanepidem, a obecnie działa na rzecz wolności wyboru zabiegów medycznych jakimi są szczepienia i pełnej informacji, zarówno o korzyściach, jak i ryzyku z nimi związanym. Tak więc bez zbędnego przedłużania zapraszam do przeczytania artykułu Justyny Sochy: „Debata o szczepieniach – błędne łączenie epidemiologii i matematyki”

poniedziałek, 27 lutego 2012

Szczepienia - dowód ostateczny.


źródło zdjęcia: http://tinyurl.com/nieszczepione-sa-zdrowsze
Kolejny raz dotknę tematu szczepień. Nie robię tego po raz pierwszy i tak długo jak ten temat będzie aktualny i będą w jego zakresie pojawiały się nowe fakty i informacje, będę go poruszał. Kolejny też raz przypomnę, że to wszystko co tu napiszę ma na celu jedynie spowodowanie że czytelniku zaczniesz sam szukać, sam sprawdzać informacje i fakty zamiast ślepo wierzyć autorytetom. Bo tak się składa, że ostatnimi czasy tak często autorytety w kilku profesjach (w tym również lekarze) słyszeli że mają patent i wyłączność na rację, że w końcu w to uwierzyli. Proszę mnie zrozumieć prawidłowo, nie próbuję nikogo obrażać, jednie próbuję ukazać aktualne zależności między władzą, znaczną częścią lekarzy a koncernami farmaceutycznymi, które to obracają tak ogromnymi pieniędzmi, że czasami trudno w to uwierzyć. Dzięki posiadanym środkom potrafią i są w stanie przekonać niemal każdego o słuszności swoich zachowań (jeśli o koncernie można mówić jak o osobie).


Na szczęście istnieje internet, dzięki któremu jest możliwość obiegu niewygodnych informacji, dzięki którym jesteśmy w stanie wyswobodzić się z mentalnego reżimu jaki „zaszczepiany” jest do naszej świadomości przez koncerny oraz media mainstreamowe, żyjące między innymi ze środków przeznaczanych przez tych pierwszych na reklamę. W tytule tego tekstu wspomniałem o dowodzie ostatecznym. Pytanie brzmi dowodzie na co? I znów zamiast sugerować czego poniższa treść będzie dowodziła, interpretację pozostawię Tobie drogi czytelniku.

niedziela, 5 lutego 2012

Szczepionkowy świat, czyli szczepimy na wszystko

Temat szczepień jest mi o tyle bliski, że gdy dowiedziałem się iż zostanę ojcem postanowiłem samodzielnie, na bazie dostępnych (zarówno pozytywnych jak i negatywnych) materiałów podjąć rozsądną decyzję co do przyszłego szczepienia, bądź nie moich dzieci. I w taki sposób od kilku lat zgłębiam ten temat i to co mnie uderzyło to fakt, że w rzadko którym pozytywnym materiale pojawiały się informacje o możliwych zagrożeniach płynących ze strony szczepień. W tych samych źródłach zalety szczepienia zawsze były wychwalane niemal pod niebiosa.

Tym czasem w alternatywnych źródłach czasami pojawiały się jakieś pozytywne aspekty (fakt bardzo rzadko ale jednak), natomiast ilość ewentualnych zagrożeń czasami wręcz przytłaczała. Nie mi rozsądzać czy szczepienia są dla Ciebie czytelniku dobre, czy złe ale z czasem czytając różnego rodzaju materiały doszedłem do zadziwiającego wniosku. A mianowicie działania producentów szczepionek w ostatnim czasie zmierzają w stronę, że najlepiej będzie jak zaszczepimy się na wszystko - szkoda tylko, że nie ma szczepionki na głupotę.

niedziela, 22 stycznia 2012

Kiedy lekarze nie pracują, to umieralność spada.

Czasami siedząc i zastanawiając się o czym napisać w kolejnym poście, zamiast zacząć tworzyć – zaczynam przeszukiwać sieć z myślą, iż trafię na coś ciekawego. I z reguły zawsze coś „ciekawego” znajduję. Jednak jak to kiedyś usłyszałem od mądrej osoby, że z internetem jest podobnie jak z pięknym pałacem to znaczy, można cały dzień chodzić i podziwiać pięknie wykończone pokoje ale jeśli jest się zbyt dociekliwym równie dobrze można trafić nosem na wylot rury od kanalizacji. Dlatego właśnie, znajdując jakieś treści w internecie, staram się do nich podchodzić z pewną dozą ostrożności. Jednakże raz na jakiś czas trafia się artykuł, który śmiało można uznać za istną perełkę.

poniedziałek, 5 września 2011

Wojna na strzykawki, czyli tematu szczepienień ciąg dalszy...

Kolejny raz dotykam tematu szczepień. I zapewne będę wracał do tego tematu niejednokrotnie, ponieważ wbrew temu, co można usłyszeć i przeczytać w różnych miejscach, temat ten jest bardzo złożony i skomplikowany. Osobiście uważam, że zwykłe przejście nad tym tematem do zwykłego porządku dnia jest, co najmniej podejściem pełnym ignorancji. By móc wypowiadać się na ten temat potrzebna jest wiedza, której w dzisiejszych czasach nie łatwo pozyskać. Głównie, dlatego że nie chodzi tu tylko o czystą wiedzę akademicką (która z reguły jest sponsorowana przez wielki przemysł farmaceutyczny) i płynącą z dostępnych statystyk a o wiedzę mającą swe umocowanie zarówno w wyżej wspomnianych źródłach, ale przede wszystkim nabytej w wyniku szeroko zakrojonej obserwacji. I kolejny raz zachęcam do samodzielnego szukania dostępnych informacji, samodzielnego myślenia oraz samodzielnego wyciągania wniosków. W dzisiejszym poście oprócz moich pytań i przemyśleń znajdą się obszerne fragmenty ciekawego artykułu Pani Doroty Abramowicz pochodzącego z Dziennika Bałtyckiego a który został przedrukowany ostatnio w najnowszym, wrześniowym „Nieznanym Świecie”. Miesięczniku, którego jestem regularnym czytelnikiem od dłuższego już czasu.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Zagrożenie społeczne, czyli szczepić czy nieszczepić o to jest pytanie???

Na temat samej kwestii szczepienia mam swoje własne zdanie i nikomu nie zamierzam go narzucać. Gdy dowiedziałem się, że zostanę ojcem (a miałem już trochę informacji na temat szczepienia) postanowiłem, że prześledzę ten temat i sam wyrobię sobie swoją własną opinię, by móc podjąć świadomą decyzję. Większość informacji zarówno tych przemawiających za szczepieniem jak i tych przeciw szczepieniu można spokojnie znaleźć w internecie, różnych książkach (również dostępnych w internecie), ulotkach szczepionek, które czasami są do znalezienia w przychodni. Materiałów na podstawie, których można wyrobić sobie swoje własne zdanie jest ogrom. Jedyne, co trzeba zrobić to przestać podążać utartą ścieżką - „bo wszyscy tak robią” lub powtarzać jedyne słuszne prawdy a zdobyć się na odwagę i zacząć zgłębiać ten temat.

 (źródło:  http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2011/07/szczepienie-dzieci1.jpg}  

Tak, więc zachęcam do nie wierzenia w ani jedno moje słowo z tego posta a jedynie samodzielne prześledzenie tematu, poszukanie różnych informacji własnoręcznie i wyciągnięcie własnych wniosków. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...