![]() |
| Zdjęcie: alkoga |
Ponownie wracam do tematu szczepień.
Do niedawna media dosłownie milczały w kwestii niedawno podpisanej
nowelizacji o zwalczaniu chorób zakaźnych. Dopiero teraz, gdy
nowelizacja została podpisana, w mediach ze sporym hałas, pojawiają
się wzmianki o tym jaka to ta ustawa dobra lub zła. Już nawet nie
pytam się, gdzie byli dziennikarze, wtedy gdy można jeszcze było
wpłynąć wprowadzone zmiany, gdy ważyły się losy tej
nowelizacji. Kolejny raz zajmuję się tym tematem ponieważ, trafiła
w moje ręce bardzo ciekawa wypowiedź. A z racji długości tego
materiału, sam ograniczę swoją wypowiedź do całkowitego minimum
i po prostu od razu zaproszę do zapoznania się z repliką publiczną
Prof. dr hab. Marii Doroty Majewskiej do artykułu “Zastrzyk
strachu” Marcina Rotkiewicza (Polityka, nr 31/2869).
Zastrzyki kalectwa, racjonalny
strach.
Od kilku lat naukowo zajmuję się
problemem bezpieczeństwa szczepień. Ponieważ w artykule M.
Rotkiewicza przedstawiono wiele tendencyjnych, fałszywych informacji
i tez dotyczących zarówno szczepień jak i mojej pracy, jestem
zmuszona krytycznie odnieść się do poruszonych przez niego
kwestii.

