Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog PRO - Zdrowotny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog PRO - Zdrowotny. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 września 2012

Najważniejszy wpis z dotychczasowych!

Zdjęcie:  Joyful Abode
Nawet nie będę próbował, uzurpować sobie praw do tej wiedzy! Powiem wybitnie krótko, to co Jacek Wąsowicz zawarł w swoim artykule zamieszczonym na Eiobie w pełni podsumowuje wszystko to, co powinien wiedzieć i stosować każdy, komu zależy na własnym zdrowiu. Każdy, bez wyjątku! I choćbym nie wiem jak się starał zawrzeć całą swoją wiedzę, którą sam stosuję na codzień to podejżewam, że i tak lepiej bym tego nie wyraził od Jacka. Tak więc bez zbędnego przynudzania z mojej strony zapraszam - zasmakuj w wiedzy którą przekazuje Jacek Wąsowicz w swoim artykule poniżej!

środa, 19 września 2012

Kąpiel w chemicznej zupie

Mówiąc dbam o zdrowie, z reguły mamy na myśli, to że staramy się dobrze odżywiać, wieść życie pozbawione nadmiaru stresu, staramy się dbać o tężyznę fizyczną naszego organizmu. I z reguły na tym kończy się nasza świadomość w kwestii zadbania o nasze zdrowie.

A prawda jest taka, że nawet jeśli dbamy o tych kilka spraw, to choć z pewnością zdrowsi jesteśmy to jednak dziś już do pełni zdrowia nie wystarczy. Jak powiedziała autorka artykułu, który dziś zaprezentuję: Najbardziej zabija nas niewiedza i ignorancja, ponieważ wiele zagożeń możemy w prosty sposób uniknąć. Jest tylko jeden warunek! Musimy wiedzieć co nam zagraża!

środa, 12 września 2012

Cukier, (wcale nie) krzepi

Zdjęcie:  danelwaldhecker
Choć jestem jeszcze w Polsce, zasadę w życiu mam taką, że jeśli coś obiecuję, to danego słowa zawsze dotrzymuję. A więc, zgodnie z obietnicą z poprzedniego tygodnia prezentuję pierwszy z serii kilku artykułów zapożyczonych od innych autorów, a publikowanych z automatu, bez mojego udziału.

Dziś na stół trafił cukier. Choć na ten temat można znaleźć wiele, w dodatku różnych, często sprzecznych wiadomości, to jednak sądzę, że skoro tych bez krytycznych można doszukać się wiele, warto zrobić przeciw wagę do tego co jest w mediach promowane. Bez zbędnych dywagacji zapraszam do zapoznania się z artykuł jest fragmentem książki Daniela Reid`a "Na straży trzech skarbów", znalezionym na eioba.pl

czwartek, 6 września 2012

W końcu klamka zapadła.

Zdjęcie: The hills are alive

Dziś będzie zupełnie inaczej niż dotychczas. W niczym to nie będzie przypominało, zamieszczanych do dnia dzisiejszego artykułów. Dlaczego? Ponieważ, jak sam tytuł tego bloga wskazuje, wszystko co tu można było dotąd znaleźć dotyczyło zdrowia. Zdrowia Twojego, mojego, naszych dzieci, rodzin znajomych, nas wszystkich. Czasami zamieszczałem swoje własne artykuły, czasami niemal całkowicie korzystałem z tego co można znaleźć w internecie – oczywiście po osobistej weryfikacji i przeczytaniu. A czasami były to moje przemyślenia napisane na podstawie kilku różnych artykułów.

Jednak zawsze dotyczyło to tematu profilaktyki zdrowia. Tym razem będzie inaczej, wręcz zupełnie inaczej. Choć dzisiejszy temat będzie dotyczył kwestii „zdrowia”, to jednak będzie chodziło tylko i wyłącznie o kwestię zdrowia portfela. Mojego portfela. Niestety niewiele osób jest współcześnie które stara się w swoim życiu podążać za swoją pasją i realizować ją. Ja taką osobą byłem, jestem i będę. Jednakże nie zawsze jest tak w życiu, że podążanie za pasją i realizowanie jej, jest w stanie w pełni zaspokoić potrzeby zdrowotne portfela. I wtedy przychodzi moment w którym trzeba podejmować decyzję. Niejednokrotnie bardzo poważną, często trudną do podjęcia a na pewno decyzję odciskającą swoje piętno na dalszym życiu decydenta.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Ostatnie promyki słońca, czas łapać

Korzystaj ze słońca póki czas. Zdjęcie: marcelo
Lato jeszcze trwa, słońce na dobre u nas zagościło i przypieka momentami dość solidnie. I choć do kalendarzowej jesieni jeszcze dość daleko, powoli jednak czuć, że piękne słoneczne dni tego lata odchodzą do przeszłości. Póki co wszyscy jeszcze wystawiają uśmiechnięte twarze do słońca, odsłaniają ciało na ile się da i wszystko było by dobrze gdyby nie tak wmówiona nam mania ciągłego smarowania się kremami z filtrem UV. Ponieważ jest to najlepszy okres by zapewnić swojemu organizmowi jedną z ważniejszych substancji jaką jest witamina D.


Dlaczego określiłem ją jako jedną z najważniejszych substancji w naszym ciele? Głównie dlatego, że jej działanie nie ogranicza się do powszechnie uznawanego środka wzmacniającego kości. Jej działanie jest znacznie szersze i ma wpływ między innymi na: prawidłowe działania systemu immunologicznego naszego organizmu, chroni nas przed chorobami autoimmunologicznymi (np. artretyzm, toczeń, stwardnienie rozsiane) oraz chorobami degeneratywnymi (np. próchnica, osteoporoza). Witamina D ma również bardzo korzystny wpływ na układy nerwowy i mięśniowy. Ma wpływ na wzrost masy mięśniowej i siły mięśni. Odpowiedni jej poziom zmniejsza zapadalność na takie choroby jak: rak piersi, jelita i prostaty oraz stwardnienie rozsiane. Natomiast niedobór witaminy D prowadzi do bólów mięśniowych a nawet zaniku mięśni.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Istny kij w mrowisko.


Kij w mrowisku
Ostatnio znalazłem artykuł poświęcony temu, że codzienne przyjmowanie witaminy C w ciąży (500mg) przez palące matki ma dobry wpływ na płuca ich nowonarodzonych dzieci. Zainteresował mnie ten artykuł na tyle że postanowiłem zamieścić na stronie bloga PRO - Zdrowotnego  na Facebooku jego zajawkę. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tym tematem wywołałem sporo kontrowersji. Mówiąc inaczej, poczułem się tak jakbym włożył przysłowiowy kij w mrowisko. Nie spodziewałem się, że ten artykuł może wywołać takie poruszenie. Co więcej w żadnej mierze nie miałem zamiaru przekonywać nikogo do słuszności brania bądź nie wspomnianej witaminy C, w większych dawkach niż ta którą zaleca współczesna medycyna. I dlatego tutaj wcale nie mam zamiaru pisać o witaminie C. Jednakże w trakcie całej wymiany zdań wyszła pewna bardzo ciekawa kwestia do której mam zamiar tutaj się odnieść.

Pojawiła się kwestia, czy z pomocą tego co spożywamy, jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby naszego organizmu. I nie chodziło o jakąś sobie tam pierwszą lepszą żywność ale o naszą polską dobrą żywność. O różnicach między żywnością ekologiczną a tak zwaną marketową już pisałem w artykule „Zdrowa żywność kontra jedzenie (z) Biedronki”. I nie ma co się sprzeczać, że współcześnie żywność ekologiczna ma sporą przewagę nad żywności ogólnie dostępną i promowaną przez wszelkiego rodzaju reklamy Jednakże nie oznacza to również, że sam fakt dbania o to co się je, wybierania czystszej, często własnoręcznie hodowanej żywności jest w stanie zaspokoić potrzeby naszego organizmu. Pytanie – dlaczego? I o tym właśnie pragnę dziś tutaj napisać.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...